Niesłodkie ciasteczka na śniadanie

User comments Ciasteczka można smarować masłem (ale wtedy nie są już dla odchudzających się), można jeść z twarożkiem, z różnymi sałatkami, z humusem. Można używać ich jako dip np. do gęstego jogurtu greckiego.

Czas przygotowania ciastek : pół godziny. Pieczenie: 50  minut.

Składniki:

  • 200 g –  siemienia lnianego, zmielonego
  • 200 g – dwa – trzy rodzaje mąki bezglutenowej ( wybierz np. z wymienionych poniżej),
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 1/2 łyżeczki soli,
  • woda,
  • olej rzepakowy do posmarowania blachy do pieczenia.

Połowa składników ciasta – to mielone siemię lniane. Pomaga w trawieniu, zawiera olej lniany bogaty w kwasy omega 3, jest niskokaloryczne, więc stanowi znakomity „wypełniacz”. A poza tym – jest tłuste, więc dzięki temu ciasteczka nie będą suche.

Druga połowa, to dwa – trzy rodzaje mąki bezglutenowej. Wbrew pozorom mamy tutaj duży wybór. W sklepach, na bazarach można już kupić coraz więcej różnego rodzaju maki. Przykładowo:
• mąka z białego lub brązowego ryżu,
• mąka jaglana,
• mąka z cieciorki,
• mąka z amarantusa,
• mąka gryczana.

Bezglutenowa jest również mąka z kukurydzy, ale jest słodka, więc do tych ciasteczek niezbyt pasuje. Z tych rodzajów mąki wybieramy jedną lub dwie.

Można jeszcze kupić rodzaje mąki, które mają bardziej wyrazisty smak, ale są droższe, jak: mąka kasztanowa, migdałowa, kokosowa. Z tych wybieramy tylko jedną, by nie mieszać smaków. Można też, zamiast tej mąki, dać ugotowaną komosę ryżową: moczymy ją ok. pół godziny, gotujemy 20 min. i po przestudzeniu dodajemy do ciasta

W sumie powinniśmy mieć drugie 200 g. Ale proporcji poszczególnych rodzajów mąki nie trzeba się sztywno utrzymywać – ja robię ciasteczka z tego, co akurat mam w domu.

Przygotowanie ciasta –  dwie metody:

Pierwsza metoda:

Wszystkie rodzaje mąki mieszamy NA SUCHO – bo tak łatwiej je zmieszać. Dodajemy sól  oraz sodę czyszczoną. Dopiero gdy sucha masa jest jednolita, dodajemy stopniowo zimnej wody i cały czas mieszamy łyżką. Wody dodajemy tyle, żeby ciasto miało konsystencje dosyć gęstej pasty. Następnie łyżką (łatwiej jest nakładać, gdy operuje się łyżką i łyżeczką, gdyż ciasto jest dosyć kleiste) nakładamy ciasteczka na posmarowaną olejem blachę.

Druga metoda:
Zmielone siemię lniane zalewamy wrzątkiem, w  takiej ilości, aby zrobiło się luźne ciasto, jak na naleśniki. Mieszamy, odstawiamy do wystygnięcia i dopiero potem dodajemy stopniowo wszystkie rodzaje mąki. Jeżeli ciasto będzie zbyt twarde, dodajemy trochę zimnej wody. Powinno mieć konsystencję ciasta kruchego po wyrobieniu.

Pieczemy 50 minut w piekarniku w temperaturze 180 stopni. Upieczone ciastka, po wyjęciu blachy z piekarnika, jeszcze gorące, podważamy nożem i wkładamy do szklanych słoików. Dzięki temu ciastka nie będą twarde po ostygnięciu. Wystudzone ciastka trzymam cały czas w słoiku, w lodówce – dzięki czemu mogą stać minimum tydzień.

2 comments

  1. ania says:

    Nie znałam metody z wkładaniem świeżo upieczonych bułeczek do słoika. Mam inny fajny przepis na bułeczki, ale właśnie szybko robią się twarde. Słoik może być „zwykły”, zakręcany?

Dodaj komentarz