Pieczone bakłażany z sosem jogurtowo-czosnkowym

Punktem wyjścia  był dla mnie przepis orientalny ( danie pojawia się  w  kuchni arabskiej, izraelskiej), ktoś na Facebooku podsunął mi także, że  tego typu przepis można znaleźć też  w książce kucharskiej  Yotama Ottolenghiego, z  której akurat nie korzystałam. Przepis uprościłam i „spolszczyłam”, rezygnując m.in. z egzotycznych przypraw (zatar), bo nie każdy je lubi. Ponadto nie każdy toleruje surowy czosnek ( ja sama za nim nie przepadam), a lekko podduszony na oliwie – co często stosuję w przepisach – jest lepiej tolerowany przez wątrobę. Bakłażany piekę  też inaczej: co prawda w  piekarniku, ale w folii, a nie – odkryte na blasze. Dzięki temu są bardziej soczyste. Reasumując: nie jest to już danie tak egzotyczne, ale za to – proste do zrobienia i nadal są to  pyszne, pieczone bakłażany.

Przepis na dwie osoby

  • Dwa średnie lub duże bakłażany
  • 8 – 10 łyżek oliwy z oliwek ( ok. 1/3 szklanki)
  • Sól
  • Pieprz do smaku

Folia  aluminiowa do pieczenia.

Sos:

  • Mały kubek ( 200 ml) jogurtu greckiego, lub  – w diecie łatwo strawnej  – jogurt z  jak najmniejszą ilością tłuszczu, lub 0 % tłuszczu
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 duże łyżki maślanki
  • 1 łyżka oliwy z oliwek

 

  • Pestki z  ½ dużego granatu do posypania

Przygotowanie

Bakłażany, po umyciu  kroimy wzdłuż, na połówki. Przeciętą stronę nacinamy ostrym nożem w kratkę, boki  po ok. 1,0  – 1,5 cm, uważając, by nie przeciąć skórki. Nacięte bakłażany smarujemy oliwą ( najlepiej specjalnym pędzelkiem, lub, po prostu, rozcierany oliwę łyżką). Na pokrycie jednej połówki bakłażana zużywa się 2 do 2 i 1/2 łyżki oliwy. Bakłażany solimy, posypujemy pieprzem, kładziemy na blasze rozcięciem do góry  i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika, po  zawinięciu dodatkowo w folię. Folię na górze lekko zgniatam, zostawiając  trochę  luzu w środku. Dzięki temu bakłażany  nie zdeformują się ( po upieczeniu są bardo miękkie), a równocześnie – góra w czasie pieczenia nie ulega wysuszeniu.

Pieczemy  40 min w  temp. 200 stopni.

Gdy bakłażany się pieką,  przygotowujemy sos: przeciskamy przez praskę czosnek i  dajemy na patelkę z niezbyt mocno rozgrzaną  oliwą, na ok. 20 – 30 sek. Chodzi o to, aby czosnek nie był surowy, ale także  – nie zbrązowiał, bo zmieni smak. Czosnek razem z  oliwą wlewamy do jogurtu greckiego, dodajemy maślankę, mieszamy.

Upieczone bakłażany delikatnie wyjmujemy  folii na talerz. Polewamy grubo  sosem. Posypujemy obficie pestkami granatu.

Można podawać  z chlebkiem pita ( tak, jak na Bliskim Wschodzie), ale w  diecie bezglutenowej może to być, przykładowo,  ryż ( na zdjęciu jest  ryż naturalny,  który – po dodaniu kurkumy do gotowania – ma kolor żółty).

Smacznego.

 

3 comments

  1. Marzena says:

    Został mi granat i sosik jogurtowo czosnkowy, więc dodałam na upieczony płat pstrąga . Pycha !!! Ugotowałam też komosę 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz