Co jeść po zatruciach?

W  okresie zaostrzonych dolegliwości na pewno nie masz apetytu do jedzenia, ale pić trzeba, najlepiej delikatne ziołowe herbatki, np. rumianek,  słabą niesłodzona herbatę, lub – po prostu – ciepłą, przegotowaną wodę. Gdy najgorsze masz już za sobą,  zaczynasz odczuwać głód. Na pewno nie należy wtedy zaczynać  od czegoś ciężkostrawnego – bigos i kotlety schabowe lepiej zostawić na inną okazję ( jak lubisz takie dania). Niewskazane są  także surówki, które  wydają się lekkostrawne. Ale nie przy takiej okazji.

Podczas  wymiotów i biegunek niszczy się błona śluzowa, która wyściela żołądek chroniąc jego ścianki przed żrącym działaniem  kwasów żołądkowych  oraz wyścielająca  jelito cienkie. Śluz ma też inne funkcje –  między innymi jest siedliskiem naszej  dobroczynnej flory jelitowej, która też ucierpiała wskutek  gwałtownych procesów oczyszczających i trzeba ją odbudować.

Najważniejsze jest  jednak zadbanie o regenerację wyściółki śluzowej. Babcie radziły kiedyś  biały ryż rozgotowany na papkę – i miały rację.  Ale  dieta powinna trwać k. 3 dni, a  minimum – 2 dni, trudno więc  od rana do wieczora żywić się tylko rozgotowanym ryżem.

Ryż może być pierwszym posiłkiem, a potem można nieco urozmaicić menu. Dobrym rozwiązaniem są gotowane ziemniaki (najlepiej niesolone). Ugotuj je w małej ilości wody i tak długo, aby się lekko rozgotowały. Ziemniaki  jemy z odrobiną surowego masła dodanego już na talerzu. Wody nie wylewamy, lecz – wypijamy,  po zmieszaniu  z pozostałymi  w wodzie  resztkami ziemniaków.

Pomocne  jest też siemię lniane. Na ogół  radzi się sporządzanie wywaru z ziaren niezmielonych, ale – aby nie drażniły osłabionego żołądka –  lepiej jednak zemleć  je, a następnie  1 łyżkę mielonki zalać szklanką zimnej wody i gotować na małym ogniu przez 5 minut. Pić ciepły wywar,  podzielony na kilka porcji.

Przyznam się, że je nie toleruję śluzowatego wywaru z nasion lnu i osobom  o podobnych do moich  upodobaniach polecam  przyjemniejsze rozwiązanie: nasiona chia. Jedną łyżkę nasion chia zalać wieczorem wrzątkiem ( ½ szklanki), zostawić pod przykryciem, rano dodać nieco wrzątku, aby ocieplić miksturę   i zjeść.

Po dwóch dniach, gdy żołądek i jelita powoli dochodzą do siebie, proponuję jeszcze  inne rozwiązanie: nasiona chia zalane mleczkiem kokosowym. Także na noc, 1 łyżkę nasion wrzucamy do 100 ml mleczka ( niesłodzonego! I najlepiej z jak największą  zawartością kokosa:  75 i więcej procent). Starannie mieszamy, wstawiamy do lodówki i na drugi dzień mamy smaczny krem, np. na śniadanie. To rozwiązanie jest bardzo dobre także do owocowych deserów.

Po dwóch – trzech dniach, gdy żołądek już nie boli, warto pomyśleć o uzupełnieniu flory bakteryjnej. Można kupić opakowanie dobrego probiotyku ( najlepiej synbiotyk, probiotyk razem z prebiotykiem, czyli   – w  połączeniu z tym, czym żywią się nasze bakterie; często  jest to inulina z cykorii). Pamiętaj o jogurtach (koniecznie – naturalny, bez żadnych owoców, cukru i chemicznych dodatków) oraz naturalnej maślance. Jeżeli na lokalnym bazarze masz zaprzyjaźnionego sprzedawcę kapusty kiszonej, warto poprosić go o słoiczek soku  z tej kapusty i pić przez kilka dni, po 1/3 – ¼ szklanki. Kapusta w tych dniach nie jest wskazana.

Po trzech dniach możemy zacząć  stopniowo wracać do codziennych nawyków żywieniowych.

 

One comment

  1. Spark says:

    Czesto popelnianym bledem przy biegunkach jest glodowka. Teoria o „odpoczywaniu jelit” jest mitem i nawet kiedy biegunce towarzysza nudnosci i wymioty, nie nalezy rezygnowac z pokarmow. Jesc trzeba – najpierw kleiki na wodzie, a potem lekkostrawne dania.

Dodaj komentarz