Halibut z duszoną brukwią i ziemniakami

Brukiew jest niskokaloryczna, a równocześnie sycąca,  więc dobra dla odchudzających się.  Zawiera między innymi witaminy z grupy B, witaminę C, sporo potasu,  a także wapń, żelazo, cynk, magnez oraz związki siarki, dzięki którym korzystnie działa na skórę, włosy i paznokcie. Ma właściwości przeciwnowotworowe, dobra jest na kaszel i zaparcia, ale nie zalecana osobom z przewlekłymi stanami  zapalnymi jelit.  Także osoby z chorobą tarczycy powinny ograniczać jej spożycie, gdyż hamuje transport jodu do tarczycy. Zalety jednak przeważają, więc brukiew, czyli – karpiel,  chociaż miała kiedyś złą sławę jako jedzenie biedoty (zwłaszcza tak kojarzą ją  osoby, pamiętające czasy wojny) na szczęście wraca do łask.

Brukiew jest lekko gorzkawa, więc dobrze koresponduje ze słodkim mięsem halibuta oraz kwaśnym ogórkiem. Danie jest bardzo proste do przygotowania.

Składniki:

Halibut:

  • porcja halibuta
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego

Brukiew:

  • ½ brukwi
  • garść suszonej żurawiny bez cukru
  • ½ łyżeczki octu jabłkowego

Porcja ziemniaków

 Ogórek kiszony

Kilka pasemek cukinii (zrobionych obierakiem do ziemniaków)

Sól, sok z cytryny do przyprawienia.

Przygotowanie halibuta: filet  lekko podsmażyłam na oleju kokosowym, a następnie przykryłam pokrywką, dzięki temu rozpływa się  w ustach, a równocześnie jest smaczniejszy niż ryba robiona na parze. Przygotowanie ok.  5 – 6 minut, w zależności od grubości fileta. Trzeba delikatnie sprawdzać widelcem, czy jest już gotowy. Ważne: dobra, ceramiczna patelnia, aby się nie przypiekał.

Przygotowanie brukwi:   najpierw moczyłam  żurawinę w wodzie  ( 1/4 szklanki) z octem jabłkowym  przez  10 – 15 minut, odcedziłam. Następnie brukiew, startą na tarce z grubymi oczkami, dusiłam  12 minut  w rondelku, podlaną niewielką ilością wody, z  dodatkiem  żurawiny. Przyprawiłam niewielka  ilością soli i kilkoma kroplami cytryny.

Czekając na halibuta i brukiew, starłam ogórka  na tarce  z drobnymi oczkami – dzięki temu jest lżej strawny. To ważne dla osób mających problemy z jelitami, co często zdarza się przy  nietolerancjach pokarmowych.

Pokrojonego na kawałki ziemniaka gotowałam trochę  krócej niż zazwyczaj, tak, by się nie rozpadł na kawałki.

Ułożyłam na talerzu dwa pasemka z cukinii, utworzyły „korytko”, do którego dałam puree z ogórka kiszonego. Delikatnie ułożyłam halibuta (uwaga,  łatwo się rozpada) i  już na talerzu posoliłam i pokropiłam cytryną. Wyłożyłam na talerz ziemniaki i brukiew.

Smacznego!

 

Dodaj komentarz