Zespół SIBO – jakie probiotyki używać?

Pisałam już wcześniej, że gdy masz SIBO, czyli przerost bakterii w  jelicie cienkim, lekarz przeważnie zapisuje antybiotyk, najczęściej Xifaxan. A co z probiotykami?

Powinno się też brać, oczywiście.   Chociaż podobno Xifaxan oszczędza naszą własną  florę bakteryjna, ale jednak lekarz radził mi zażywać probiotyk… Problem w tym, że zdecydowana większość  z nich zawiera inulinę – wyciąg z cykorii, która jest zakazana w diecie low FODMAP, czyli zalecanej przy zespole SIBO. Inulina to prebiotyk, czyli – pokarm dla „dobrych bakterii”. Normalnie jest jak najbardziej wskazana, bo wspomaga w rozwoju istniejącą w jelicie grubym florę bakteryjną, a także tę, którą dostarczamy z zewnątrz w pastylkach. No, ale mając SIBO, czyli za dużo bakterii w jelicie cienkim, w tym także tych „dobrych” (np. Lactobacillus) dokarmiamy  je wszystkie, niezależnie od tego, w którym miejscu się znajdują.

Inuliny nie zawiera Enterol, ale to jest lek, a nie – suplement, polecany m.in. przy biegunkach poantybiotykowych i ostrych biegunkach jelitowych.  Jeżeli chodzi natomiast o probiotyk – suplement, to znalazłam jeden: Bifido Forte, zawierający wyłącznie bakterie z rodziny Bifidobacterium. Piszę to jednak  tylko informacyjnie, na podstawie własnych doświadczeń, bo decydując się na leczenie musisz zasięgnąć porady  lekarza.

Często  zespołowi SIBO towarzyszy inny problem – tzw. zespół złego wchłaniania, czyli możemy mieć w organizmie niedobory różnych witamin i minerałów. I tu mamy kolejny problem,  jeżeli chodzi o suplementy:  te w postaci kapsułek często zawierają  inulinę,   a z kolei te w postaci toników mogą być słodzone sorbitolem, także zakazanym w diecie low FODMAP ( podobnie jak ksylitol, obecny z kolei w różnych pastylkach np. przeciwkaszlowych).

Uważnie czytajmy więc etykiety.

 

Dodaj komentarz